ANTONIN

ARTAUD

.

((

Antonin Artaud, właśc. Antoine Marie Joseph Artaud (ur. 4 września 1896 w Marsylii, zm. 4 marca 1948 w Paryżu) – francuski aktor, dramaturg, reżyser, pisarz, teoretyk teatru. Występował w 22 filmach, napisał 26 książek.

 

Pochodził z zamożnej rodziny mieszczańskiej, w której było dziewięcioro dzieci. Jego rodzice byli z pochodzenia Grekami lewantyńskimi. W wieku pięciu lat zapadł na zapalenie opon mózgowych – ze skutkami tej choroby miał się mierzyć przez całe życie, szczególnie z bólem. Cierpiał na ostrą neuralgię. Spędził pięć lat w sanatorium z dwumiesięczną przerwą, trwającą od czerwca do lipca 1916 roku, gdy powołano go do armii – został jednak uznany za niezdolnego do służby wojskowej ze względu na lunatyzm. Przebywając na kuracji, Artaud zaczytywał się w dziełach Rimbauda, Baudelaire’a i Poego. W maju 1919 roku dyrektor zakładu, dr Dardel, przepisał Artaudowi laudanum, od którego miał być uzależniony przez resztę życia.

ANTONIN ARTAUD

BIOGRAFIA

PDF

Link do pobrania dokumentu PDF

z biografią Artauda

źródło: Wikipedia

Antonin Artaud w filmie „Męczeństwo Joanny d’Arc” reż. Charles Dreyer (1927)

MĘCZEŃSTWO

JOANNY

D’ARC

Antonin Artaud dans La Passion de Jeanne d’Arc (scène complète). Fragmenty niemego filmu w reżyserii Charlesa Dreyera.

MĘCZEŃSTWO

JOANNY

D’ARC

źródło: Robin Schönfeld

Najsławniejsza w XX wieku książka o teatrze, jest to zbiór poetyckich esejów nie tylko o teatrze. Artaud ( pośmiertnie) stał się prorokiem ( lub jak mówią inni – papieżem ) Teatru Kontrkultury, z jego poetyckich wizji obficie korzystali wszyscy wybitni reżyserzy teatralni drugiej połowy XX wieku – m.in. Peter Brook i Jerzy Grotowski.

TEATR

I JEGO

SOBOWTÓR

AUTOPORTRET

Teatr jest jak dżuma, nie tylko dlatego, że działa na wielkie społeczności i podobnie nimi wstrząsa. Jest – w teatrze i dżumie – coś ze zwycięzcy i coś z mściciela.

 

Dżuma zagarnia uśpione obrazy, drzemiący nieład – i ni stąd ni z owąd przemienia je w gesty najbardziej ostateczne, teatr również posługuje się gestami i doprowadza je do ostateczności, jak dżuma, odtwarza łańcuch wiążący to co jest, z tym czego nie ma.

 

Teatr istnieć może dopiero od chwili, gdy to, co niemożliwe, naprawdę się zaczyna i gdy poezja, odbywająca się na scenie, ożywia i rozpala stworzone symbole.

 

Prawdziwa sztuka teatralna burzy spokój zmysłów, wyzwala uciśnioną podświadomość, podżega do potencjalnego buntu, narzuca zgromadzonym społecznościom postawę trudną i bohaterską.

 

Jak dżuma, teatr jest więc wspaniałym wezwaniem sił, które sprowadzają ducha do źródła jego konfliktów. Jeśli prawdziwy teatr podobny jest dżumie, to nie dlatego, że jest zaraźliwy, ale dlatego, że – jak dżuma – jest objawieniem, ukazaniem, wypchnięciem na wierzch uśpionego okrucieństwa, w jakim gromadzą się ( w jednostce czy społeczności) wszystkie przewrotne możliwości ducha.

 

Jak dżuma, teatr jest czasem zła, triumfu czarnych mocy, które potężniejsza niż one siła ożywia aż wygasną.

 

Antonin Artaud – Teatr i jego sobowtór

TEATR

I JEGO

SOBOWTÓR

(FRAGMENT)

Antonin Artaud w 1947 roku gdy ciężko chory przebywał w przytułku.

ARTAUD

1947

An introduction to the thought of French dramatist and theorist Antonin Artaud, a colossus of 20th-century avant-garde theatre that has had an influence on performance arts ever since. 

 

Wstęp do rozważań francuskiego dramaturga ( raczej niespełnionego reżysera) i teoretyka teatru Antonina Artaud, wielkiej postaci awangardy teatralnej XX wieku ciągle, do dzisiaj, wpływającego na kształt teatru ( niezwykle wartościowy jest zbiór reprodukowanych tu zdjęć).

THEATRE

OF CRUELTY

źródło: Louis Hillenbrand

Teatr, jak dżuma, rozwikłuje konflikty, wyzwala siły, rozpętuje możliwości, jeśli te siły i możliwości są czarne, to już nie teatru, ani dżumy wina, ale życia samego. Nie sądzimy, aby życie takie, jakim dzisiaj jest, kub takie jakim je uczyniono, zawierało szczególnie wiele przedmiotów podniosłości i egzaltacji. Jest tak, jakby dzięki dżumie opróżniał się olbrzymi ropień moralny czy społeczny; i podobnie jak dżuma- teatr służy do zbiorowego oczyszczania ropni. Działanie teatru jak działanie dżumy, jest wysoce dobroczynne, gdyż sprawiając, że ludzie widzą się takimi, jakimi są, obnaża kłamstwo, gnuśność, małość, świętoszkowatość; strząsa duszny bezwład materii.

 

Powstaje teraz pytanie, czy w świecie, który się stacza, który nieświadomie popełnia samobójstwo, znajdzie się związek, co utworzony z ludzi zdolnych narzucić społeczności wyższe pojęcie teatru – da nam wszystkim naturalny, magiczny odpowiednik dogmatów, w które przestaliśmy wierzyć.

TEATR

JAK

DŻUMA

Antonin Artaud był francuskim reżyserem teatralnym i teoretykiem teatru, a także poetą, aktorem, dramaturgiem i eseistą. Przeprowadził się do Paryża, by rozwijać swoją pasję do pisania i zainteresował się teatrem eksperymentalnym. W tym okresie pisał eseje, poezję, a także grał małe role w teatrze. Artaud pasjonował się kinem i napisał swój pierwszy surrealistyczny film „Muszla i duchowny”, związał się z grupą surrealistów Andre Bretona (wystąpił z grupy Bretona, gdy związali się ideowo z rosyjskimi komunistami – co w owych czasach było bardzo modne, niestety). Zagrał małą, ale sławną rolę w „Pasji Joanny d’Arc” Charles’a Dreyera, grał rolę nawiedzonego mnicha, spowiednika (?) Joanny d’Arc. Artaud był kiedyś w Paryżu świadkiem balijskiego spektaklu tanecznego, który zainspirował go do rozważań o marności teatru europejskiego a wspaniałości teatru Wschodu, co stało się zaczątkiem myślenia o „Teatrze Okrucieństwa”. Jego dwa manifesty (oraz korespondencja na ten temat) zostały zapisane w jego książce „Teatr i jego sobowtór”, która wyrażała jego niechęć dla teatru zachodniego i postulaty teatru metafizycznego rygoru myśli i odczuć. Następnie przekształcił te idee w sztukę „Rodzina Cenci’ch” wg P. Shelley’a, która jednak zawiodła komercyjnie. Niepowodzenie skłoniło go do podróży do Meksyku, gdzie przebywał (?) z ludem Tarahumara i spisał swoje doświadczenia w „Podróży do krainy Tarahumara”.

 

Poniższy zbiór najsłynniejszych cytatów Antonina Artauda został zaczerpnięty z jego pism, wierszy, esejów i myśli (ten wybór cytatów jest jednak dyskusyjny).

SŁYNNE

CYTATY

ARTAUD

źródło: Quotes of Life

AUTOPORTRET

Pojęcie sztuki stworzonej wprost na scenie, walczącej z trudnościami sceny , żąda wynalezienia języka czynnego, czynnego i anarchicznego który by porzucił zwykłe rozgraniczenie uczuć i słów.

 

Teatr współczesny upada, ponieważ stracił poczucie powagi a jednej, śmiechu z drugiej strony., dlatego że zerwał z natychmiastową skutecznością – z Niebezpieczeństwem. Dlatego, że zerwał z duchem głębokiej anarchii, który jest fundamentem wszelkiej poezji.

Rzecz w tym, że prawdziwa poezja, czy chce czy nie chce, jest metafizyczna – powiedziałbym nawet, że właśnie metafizyczna doniosłość, stopień metafizycznej skuteczności poezji stanowi jej rzeczywistą cenę czy wartość.

 

Chodzi tu o pojawienie się w teatrze Istoty z natury niepokojącej, zdolnej sprowadzić na scenę powiew wielkiego metafizycznego lęku, który był u początku antycznego teatru.

Teatr utożsamia się dla mnie z możliwościami scenicznego urzeczywistnienia, jeśli wyciąga się z nich ostateczne poetyckie konsekwencje; możliwości zaś teatralnego urzeczywistnienia należą bez reszty do dziedziny inscenizacji, rozumianej jako język w przestrzeni i w ruchu. Całe to czynne i poetyckie podejście do scenicznego wyrazu każe nam odwrócić się od „ludzkiego”, współczesnego i psychologicznego pojęcia teatru – po to, by odnaleźć pojęcie religijne i mistyczne, którego znaczenie całkowicie wymknęło się naszemu Teatrowi.

 

Antonin Artaud – Teatr i jego sobowtór

METAFIZYCZNOŚĆ

Ernst Schröder (de Sade), Peter Mosbacher (Marat) – „Marat/Sade” w reż. Swinarskiego na okładce wydawanego przez „Theater heute” rocznika „Theater 1964. Chronik und Bilanz de Bühnenjahres”.

 

Męczeń­stwa i śmierci Jean Paul Marata przed­sta­wio­nego przez zespół aktor­ski przy­tułku w Cha­ren­ton pod kie­row­nic­twem pana de Sade – Petera Weissa Ber­lin Zachodni, Schil­ler-The­ater 29.04.1964

Marat-Sade Petera Weissa – prapremiera w reżyseria i scenografia Konrada Swinarskiego

Ber­lin Zachodni, Schil­ler-The­ater: pra­pre­miera Męczeń­stwa i śmierci Jean Paul Marata przed­sta­wio­nego przez zespół aktor­ski przy­tułku w Cha­ren­ton pod kie­row­nic­twem pana de Sade ( w skrócie „Marat/Sade”) Petera Weissa w sce­no­gra­fii i reży­se­rii Kon­rada Swi­nar­skiego, najwybitniejszego reżysera polskiego i europejskiego teatru.

 

 

W Schil­ler-The­ater w Ber­linie poja­wia się nie­zwy­kła sztuka, któ­rej nikt jesz­cze nie odwa­żył się wysta­wić. Pro­ble­ma­tykę poli­tyczną podaje ona w postaci fik­cyj­nej dys­ku­sji histo­rycz­nej: rewo­lu­cjo­ni­sta Paul Marat i mar­kiz de Sade ujaw­niają się w niej jako wyznawcy dwóch świa­to­po­glą­dów. Akcja roz­grywa się w zakła­dzie dla obłą­ka­nych w Cha­ren­ton, reży­se­rem jest mar­kiz de Sade. Trzy­dzie­ści trzy sceny powią­zane w spo­sób skom­pli­ko­wany; utwór jedyny w swoim rodzaju. Wymaga reży­sera z poczu­ciem humoru, z wyczu­ciem tempa i ze zmy­słem kry­tycz­nym. Dyrek­tor Schil­ler-The­ater, Bole­sław Bar­log, anga­żuje Swi­nar­skiego.


Pra­pre­miera Mara­ta­/Sade’a w jego reży­se­rii oka­zuje się wyda­rze­niem w dzie­jach nowego teatru nie­miec­kiego; Frie­drich Luft pisze nawet o „wyda­rze­niu na miarę epoki”. Kon­rad Swi­nar­ski powrócił do sztuki Weissa w war­szaw­skim Teatrze Ate­neum (prem. 10 czerwca 1967).

MARAT/SADE

SWINARSKI

„Teatr Okrucieństwa” oznacza teatr trudny i okrutny najpierw dla mnie! Nie idzie o to okrucieństwo, którego możemy się dopuszczać jedni na drugich, rozczłonkowywać sobie wzajemnie ciała, a okrucieństwo o wiele konieczniejsze i bardziej straszliwe, którego dopuszcza się na nas świat. I teatr po to istnieje, by nas tego przede wszystkim nauczyć.

 

Jest pewne, że w stadium zużycia, do jakiego doszła nasza wrażliwość, potrzeba nam przede wszystkim teatru, który by rozbudzał „ rozbudzał nerwy i serce. Chcemy stworzyć z teatru rzeczywistość, w którą można by uwierzyć i która dla serca i zmysłów byłaby cielesnym ukąszeniem, jakie niesie nam każde prawdziwe wrażenie. Nie można dłużej kupczyć ideą teatru, którego cała wartość jest w magicznym, straszliwym związku z rzeczywistością i niebezpieczeństwem.

 

Teatr Okrucieństwa – słowo okrucieństwo winno zostać wzięte w sensie szerokim, a to oznacza surowość, rygor, staranność oraz nieodwracalną decyzję, bezwzględne, absolutne zdecydowanie. Używam słowa „ okrucieństwo” w znaczeniu żądzy życia, kosmicznego rygoru i konieczności nieubłaganej w gnostycznym sensie mgławicy życia, co pożera ciemności, w znaczeniu cierpienia, bez którego konieczności życie samo mogłoby się spełnić ; dobro jest chciane, jest skutkiem czynu, zło jest zaś wieczne. Teatr Okrucieństwa po to został stworzony, by przywrócić teatrowi pojęcie życia namiętnego i pełnego drżenia.

 

Antonin Artaud – Teatr i jego sobowtór

TEATR

OKRUCIEŃSTWA

PORTRET

1947

W roku 1963 sławny angielski reżyser Peter Brook powołał do życia przy Teatrze Royal Shakespeare Company jako Lamda Theatre Club – Teatr Okrucieństwa im. Antonina Artaud, emblematem sceny był wizerunek Artauda. Celem działań Brooka było stworzenie sceny dla ucieleśnienia teatralnego koncepcji Artauda i jego poematów. Najsławniejszym spektaklem zespołu był „ Marat/Sade”, jego premiera odbyła się 4 miesiące po świetnej premierze Swinarskiego, w roku 1967 Brook zrealizował film pod tym samym tytułem. Także i ta wersja stała się teatralnym wydarzeniem.

MARAT/SADE

1967

PETER WEISS

źródło: Fidelis Scardanelli

Wokół spektaklu „Marat/Sade” – wypowiedzi i fragment próby, Wrocławski Teatr Współczesny

 

O spektaklu „Marat/Sade” opowiadają: Marcin Liber (reżyser), Michał Kmiecik (współpraca dramaturgiczna), Tomasz Leszczyński (muzyka) i Mirek Kaczmarek (scenografia, kostiumy, światło).

 

Dwunastu żywiołowych aktorów tworzących męski chór w opowieści o zawiedzionych nadziejach i niespełnionych obietnicach naszych czasów – „Marat/Sade” to słynna sztuka, grana od Berlina po Nowy Jork, wystawiana m.in. na Broadwayu i nagrodzona prestiżowymi nagrodami Tony. Peter Brook wyreżyserował na jej podstawie nie tylko spektakl teatralny, ale też filmowy musical. Jakie spojrzenie na ten szalony i wciąż aktualny tekst zaproponuje Marcin Liber? Spektakl na podstawie dramatu Petera Weissa zdecydował się wystawić z trzech powodów – dlatego że opowiada o śmierci, o rewolucji i o teatrze.

 

Premiera: 19 listopada 2022 na Dużej Scenie WTW. Fot. i video: Filip Wierzbicki

MARAT/SADE

SPEKTAKL

Znakomita książka Leszka Kolankiewicza o Artaud.

 

Drugie (zmienione) wydanie monografii Antonina Artauda (1896–1948), francuskiego teoretyka teatru, reżysera, aktora teatralnego i filmowego, poety, pisarza, scenarzysty, rysownika, czołowej postaci francuskiego życia kulturalnego w XX wieku. Praca napisana z perspektywy jego podróży do Meksyku w 1936 roku, momentu przesilenia w jego biografii: podsumowania wizji teatru, zawartych w książce Teatr i jego sobowtór i poszukiwania form prototeatralnych (…).

ŚWIĘTY

ARTAUD

„Witkacy, Artaud, Grotowski – awangarda teatralna XX wieku” – wykład Bogusława Jasińskiego oraz Andrzeja Pawłowskiego.

WYKŁAD

źródło: Drama kanał